Wojny religijne
Chrześcijaństwo

Wojny religijne i krucjaty. Zakony rycerskie

Obrazek: Zdobycie Jerozolimy w 1099 r. w pierwszej wyprawie krzyżowej (ilustracja ze średniowiecznego manuskryptu)
Wojny religijne nie są wpisane wyłącznie w religię chrześcijańską. Orężem tym, dla zachowania i czystości wiary lub poszerzenia kręgu wyznawców, posługują się także inne religie. Najtrudniejsza do zaakceptowania jest przepaść, jaka dzieli przemoc w chrześcijaństwie z Nauką Jezusa. Jak można było, tę przemoc i nienawiść, a także wiele innych nieprawości pogodzić z moralnością obecną w postawie i czynach Jezusa z Nazaretu?

Pierwotni chrześcijanie

Napastliwe traktowanie chrześcijan pierwotnych, stawiało kwestię ewentualnych ustępstw i ich granicy. W tej sprawie św. Paweł próbował zająć stanowisko, które zgodne by było z intencją Chrystusa, a które nie naruszałoby władzy państwowej. Głosi on,

że należy uznać władzę państwa w tej mierze, w jakiej ma ona swój udział w urządzaniu świata zgodnie z zamysłem samego Boga. Z drugiej (strony) – państwo jest dla niego zjawiskiem przejściowym, któremu nie można się poddać całkowicie, szczególnie jeśli chce wynieść siebie do rangi absolutu i pragnie zawładnąć dziedziną należną Bogu1Crépon, 1994, 70-71..

Wśród chrześcijan pierwotnych rozpowszechniona i przestrzegana była zasada absolutnego zakazu zabijania. Wywiedziona była z przykazania: „nie zabijaj” oraz ze słów Jezusa: „wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną”2Mt 26,52. Toteż chrześcijanie, przestrzegając tego prawa, zastanawiali się, czy wolno im służyć w wojsku. Ale już w armii Konstantyna służyło wielu chrześcijan, nie stosując się do ewangelicznej zasady, a chrześcijański duch prawości i pokoju, pomału opuszczał chrześcijańską moralność.

“Wojna sprawiedliwa”

Kościół sprzymierzony z władzą cesarza, najpierw zaczął usprawiedliwiać występne poczynania władców, a później własne niegodziwości. Wobec narastającego zagrożenia chrześcijaństwa z zewnątrz, zrodziła się koncepcja tzw. wojny sprawiedliwej, a jej twórcą jest św. Augustyn. Za jego życia rozpadło się Cesarstwo i pojawiła się wizja zagrożeń ze strony ludów barbarzyńskich. Św. Augustyn, będąc autorytetem w wielu sporach doktrynalnych i konfliktach w Kościele, zmuszony był zmierzyć się z problemem wojny. Sam przeciwny był wszelkiej przemocy. Staje zatem przed dylematem, czy zniechęcać chrześcijan do walki, czy też pozwolić na zniszczenie cywilizacji rzymskiej i chrześcijaństwa. Konstruuje zatem doktrynę „wojny sprawiedliwej”, a właściwie jednej z jej postaci. W wykładni tej doktryny przedstawia jej zasady, umocowane w greckiej i rzymskiej filozofii. Próbuje też pogodzić prawomocność wojny z ideą chrześcijaństwa.

Za wojny sprawiedliwe – według Augustyna – można by uznać wszystkie wojny obronne, a zaborcze tylko wtedy, gdy trzeba ukarać grzeszników i zawrócić ich na prawidłową drogę. Każda taka sprawiedliwa wojna powinna prowadzić do pokoju, i traktować ją należy jako ostateczność. Na koniec – wojnę może prowadzić tylko książę.

Próba uzasadnienia “wojny sprawiedliwej”

Z pierwszą częścią doktryny, tj. z jej filozoficznym umocowaniem, Augustyn w miarę był pogodzony. Znacznie większe trudności sprawiło mu pogodzenie przemocy z Pismem. Odwoływał się do wielu argumentów z Nowego i Starego Testamentu, lecz nie satysfakcjonowały go one całkowicie. Nie tyle były to jednak argumenty, co raczej przewrotnie zinterpretowane przypowieści. Przywołał – jako przykłady – kilka takich przypowieści z Biblii. Mianowicie, przypowieść z Ewangelii według Łukasza314,14–24, która mówi o zaproszonych na ucztę, a którzy nie przybyli. Gospodarz zatem posłał swego sługę, aby zwołał biedaków i ułomnych. „Wyjdź na drogi i między opłotki i zmuszaj do wejścia, aby mój dom był zapełniony”. Augustyn wykorzystał z przytoczonego cytatu słowo „zmuszaj”, sugerując, że sam Bóg tego chce.

Innym „argumentem” był przykład ojca, który karci swego syna, aby go dobrze wychować. Nakaz miłowania nieprzyjaciół, Augustyn odnosił jedynie do wewnętrznego nastawienia. Przywołał jeszcze pewne fragmenty, które mówią, że zarówno Jezus, jak i Jan Chrzciciel oraz Piotr nie doradzali porzucania zawodu żołnierza, setnika4Mt 8,5-13; Łk 3,14; Dz 10,1, zatem Ewangelia nie sprzeciwia się żołnierskiemu rzemiosłu. Zresztą wojny są konsekwencją grzechu pierworodnego, a powołując się na Stary Testament, można wykazać, że wojny były nakazane przez Boga – konkluduje św. Augustyn. „Zasady miłości zakładają, iż mądre prowadzenie wojny musi przywieść nieprzyjaciół do rozumu i do pokoju”5cyt. podaję za: Crépon, 1994, 83-84..

Idea “wojny świętej”

Wszystkie wojny prowadzone w średniowieczu, były oparte na doktrynie wojny sprawiedliwej św. Augustyna. Jednakże Augustyn, jak i Izydor, biskup Sewilli, który rozwinął (w VII w.) augustyńską doktrynę wojny, uważają wojnę jako taką za godną potępienia. Idea wojny sprawiedliwej niepostrzeżenie przeobraziła się w ideę „wojny świętej”. To, co wcześniej było jedynie „sprawiedliwe”, z czasem stało się „święte”.

Problem wojny sprawiedliwej zajmował umysły wszystkich wybitnych teologów. Także Tomasz z Akwinu poruszył to zagadnienie w swej Sumie teologicznej. Utrzymał koncepcję wojny sprawiedliwej Augustyna, dodając jedynie subiektywną normę kierowania się „prawą intencją” w prowadzeniu wojny. Ważne jest to, że Tomasz bardzo wyraźnie wskazał na Boskie sankcjonowanie wojny sprawiedliwej, zbliżając ją do woli Bożej. „Władza wymachuje mieczem zarówno wtedy, gdy żarliwie służy sprawie sprawiedliwości, jak i z rozkazu Bożego”6Tomasz, II a, II ae, qu. 40; cyt. za: Crépon, 1994, 84..

Nie trzeba przekonywać, że Kościół chrześcijański przekraczał znacznie granice wojny sprawiedliwej, stawiając sobie często cele polityczne, a nie wyłącznie religijne, w militarnych przedsięwzięciach. „Na oku” Stolicy Apostolskiej była zazwyczaj doczesna władza, która musiała łączyć się z przemocą, wykorzystując bezkarność. Władze Kościoła, chcąc uczynić chrześcijaństwo religią uniwersalną, nie wahały się użyć karygodnych środków i sposobów dla poszerzenia swych geograficznych i „wyznaniowych” granic. Począwszy od czasów Konstantyna i Teodozjusza (IV w.) hegemonia chrześcijańska nie waha się również przed stosowaniem kary śmierci dla pogan i odstępców. Nawracanie na wiarę chrześcijańską traktowane było jako duchowe zwycięstwo nad podbitymi narodami.

Wojny religijne i krucjaty

W XI stuleciu, umocnione chrześcijaństwo stale poszerza strefę swych wpływów, stając się ofensywne głównie wobec islamu. Organizuje zatem wyprawy do krajów muzułmańskich – zwane krzyżowymi. Pierwsza krucjata (rycerzy) ogłoszona przez Urbana II w 1095 r., ma na celu odebranie muzułmanom Ziemi Świętej. Na dalszym planie – jest umocnienie pozycji Kościoła wobec cesarza i zakusy na powrót Kościoła Wschodniego. Nieco wcześniejsza krucjata – ludowa (1096 r.), nie przyniosła sukcesów. Ale już następna, czyli pierwsza wyprawa krzyżowa – rycerzy, przynosi zdobycie Jerozolimy (1099). Na najmniejszych nawet, wydartych skrawkach ziemi, osiedlają się krzyżowcy, tworząc zakony rycerskie.

Wojny religijne
Mapa zdobytych terenów po pierwszej wyprawie krzyżowej

Historycy przyjmują, że odbyło się siedem wypraw krzyżowych, kilka wypraw ludowych oraz krucjata dziecięca. Ponadto odnotowują też parę wypraw władców europejskich. Zdobycze i efekty tych wypraw były rozmaite. Jerozolima na przykład zdobywana była na przemian, to przez chrześcijan, to przez muzułmanów. Straty po obydwu stronach były ogromne. Początkowe sukcesy krzyżowców nie zostały utrzymane i w rezultacie cała Palestyna pozostała muzułmańska.

Losy poszczególnych wypraw pokazują duży wysiłek organizacyjny i finansowy, który nie przyniósł oczekiwanych skutków. Nie opisuję poszczególnych wypraw, chcę tylko wskazać na niekoniecznie religijny ich charakter oraz na całkowitą sprzeczność z przekazem Chrystusa. Krzyżowcy kierowali się różnymi motywami; niektóre z nich były rzeczywiście religijne, rozumiane jako pielgrzymowanie. Uczestnicy wypraw liczyli na odpust zupełny, którym obdarowywał pątników i rycerzy papież, ale też chcieli zwyczajnie odwiedzić Ziemię Świętą. Jednak w znacznej części były to motywy materialne, a także chęć przygód, wojowania, itp. Wielu uczestników wypraw, wojnę z niewiernymi rozumiało jako swój obowiązek wobec wiary i Chrystusa.

Pierwotnym zadaniem rycerzy była ochrona pielgrzymujących do Ziemi Świętej.
Wojny religijne
Krzyżowcy, XI-XIII w.

Do stanu rycerskiego wstępowano często z pobudek szlachetnych, np. obrony ideałów, prowadzenia życia wędrownego. Jednakże uczestnicy krucjat bardzo szybko o tym zapominali. Rycerze łączyli się w zakony, z których najbardziej znane, to: joannici, templariusze, krzyżacy. Z czasem idea zakonów uległa zwyrodnieniu. Wynajmowani przez Rzym lub cesarzy do likwidowania ognisk zapalnych, lub do nawracania pogan, także do ochrony granic przed najazdami tureckimi – rosły w potęgę i często same stawały się zagrożeniem dla państw chrześcijańskich, jak chociażby zakon krzyżacki.

Pierwszy papież, który błogosławił i nawoływał do wypraw, to Urban II.

W bardzo długim apelu wzywającym do wzięcia udziału w wyprawie krzyżowej, nawołując do agresji, w końcowych słowach mówi:

«Udajcie się zatem w tę drogę w imię odpuszczenia waszych grzechów i ruszajcie upewnieni, iż nieprzemijająca chwała czeka was w królestwie niebieskim». Kiedy papież skończył mowę, obecny tłum poderwał się jak jeden mąż i zakrzyknął wielkim głosem: «Bóg tak chce! Bóg tak chce! ». Urban II podjął: «Niech to będzie w walce wasz okrzyk wojenny, jako że słowo wyszło od Boga: kiedy przeto z wojowniczą zapalczywością rzucicie się na wrogów, niech w armii Pana rozlegnie się ten okrzyk: Bóg tak chce! Bóg tak chce!… »7wedle kronikarza Roberta Mnicha, cyt. za: Crépon, 1994, 101..

Inny cytat:

Na widok Jerozolimy krzyżowcy zsiadają z koni i obnażają stopy, aby do świętych murów dotrzeć jak prawdziwi pielgrzymi; w najgorętszym boju wydaje im się, iż w sposób widomy doświadczają pomocy świętych i aniołów. Zaledwie jednak przekroczyli owe mury, gdy oto natychmiast rzucają się do rabunku i przelewają potoki krwi: na miejscu, gdzie wznosiła się świątynia Salomona, krzyżowcy udusili wiele tysięcy Saracenów; Żydów spalili w ich własnej synagodze; a święte progi, ku którym przybywali, aby się na nich modlić, najpierw splamili krwią. Oto sprzeczność, która przenikała owo państwo religijne aż do głębi i kształtowała jego istotę8Ranke, 1981, 61–62..

Krucjaty były też często asumptem do walk między chrześcijanami, wyzwalając najgorsze instynkty, przejawiające się licznymi nadużyciami, grabieżami i walkami już w drodze do miejsca przeznaczenia. Na miejscu, udziałem krzyżowców były morderstwa i łupienie wszystkiego co możliwe. Tak bywało w Jerozolimie, i tak samo w Konstantynopolu, w 1204 r. Ten, poczytywany za wspaniały projekt – krucjata, nie był wykorzystywany jedynie do zdobywania wschodnich terenów, lecz także do walki ze zorganizowanymi grupami przeciwników władzy kościelnej.

Wojny religijne
Zamek krzyżowców w Zatoce Akaba, w Egipcie

Rozprawa z katarami

Katarowie (bądź katarzy), z gr. katharós – czysty. Było to ugrupowanie religijne w XI-XIII w., działające we Włoszech i Francji. Powstało jako forma protestu przeciwko zepsuciu moralnemu papiestwa i hierarchii Kościoła. Nazwa albigensów pochodzi od miasta Albi we Francji. Byli to zwolennicy różnych sekt; głosili ascezę i ubóstwo.

Szczególnie znana jest tragiczna historia katarów, głosicieli życia ewangelicznego i ascetycznego, przeciwników zabijania, upatrujących wcielenie „Zła” w Kościele rzymskim. Rzym nasłał na nich rycerzy (wyprawa znana jako: „krucjata przeciwko albigensom”), którzy mieli za zadanie zlikwidowanie herezji, poprzez zmuszenie ich do wyrzeczenia się heretyckiej wiary, więzienie, lub poddanie się władzy świeckiej. Władzę świecką natomiast bardziej interesowały majątki katarów, niż subtelności wyznaniowe. Wojna trwała 20 lat (1209–1229). Prawie wszyscy katarzy zginęli pod mieczami krzyżowców, lub zostali żywcem spaleni – z „błogosławieństwem papieża”. Podobno legat papieski, u bram miasteczka Béziers powiedział do krzyżowców: „Zabijajcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich”9Crépon, 1994, 95..

Misje

Na początku XIV wieku pojawia się nowa forma działania na rzecz poszerzania terenów łacińskich – misje. Do tego zadania wykorzystywane są zakony żebracze, które osiedlają się na Wschodzie, od Morza Czarnego aż po Chiny. Zakony misyjne nie mają łatwego życia, które dodatkowo utrudnia im potęga Turecka.

Inkwizycja

Do walki z herezją, Kościół powołał ponadto specjalną instytucję – inkwizycję (XIII w.). W jej szeregach znaleźli się głównie dominikanie, też zresztą powołani (tylko nieco wcześniej) do zwalczania heretyków. Naczelnym hasłem inkwizytorów było augustyńskie hasło „zmuszaj do wejścia”. Inkwizycja, symbol największego chrześcijańskiego fanatyzmu, zasłynęła licznymi stosami, a okrucieństwo to, także znalazło wytłumaczenie w Piśmie św., i to w słowach Jezusa (!):

Ja jestem krzewem winnym, a wy latoroślami. Kto mieszka we mnie, a ja w nim, ten wiele owocu przynosi; bo beze mnie nic uczynić nie możecie. Kto nie będzie trwał we mnie, odrzucony będzie precz, niby latorośl, i uschnie; zbiorą ją, do ognia wrzucą i zgorzeje10J 15,5–6..

Iva Kalina

Uwaga: Zarówno o misjach jak i o inkwizycji będzie jeszcze w następnych wpisach.

Literatura

  • Banaszak M, ks., 1989, Historia Kościoła katolickiego, Akademia Teologii Katolickiej, Warszawa.
  • Biblia Tysiąclecia, 1982, (red. nauk. Ks. K. Dynarski) Wyd. III, Wydawnictwo Pallotinum, Poznań – Warszawa.
  • Crépon P., 1994, Religie a wojna, Wydawnictwo MARABUT, Gdańsk.
  • Drewermann E., 1996, Chrześcijaństwo i przemoc, Zakład Wydawniczy >Nomos<, Kraków.
  • Keller J., 1988, Katolicyzm, w: (pr. zb.), Zarys dziejów religii, Iskry, Warszawa.
  • Pierrard P., 1981, Historia Kościoła katolickiego, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa
  • Ranke L., von, 1981, Dzieje papiestwa w XVI – XIX wieku, t. 1 i 2, Państwowy Instytut wydawniczy, Warszawa.
Ilustracje

Zdobycie Jerozolimy, 1099 r. – źródło: Wikimedia Commons
Mapa – źródło: Wikimedia Commons
Krzyżowcy – źródło: Wikimedia Commons
Zamek – źródło: Wikimedia Commons

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.