Jak i czy można poznać przyszłość
Sylwia pyta

Zamiast szukać gwiazd na niebie, poszukaj kompasu w sobie

Czy można poznać przyszłość? 

Zaczęło się od niewinnego pytania koleżanki: „Czy można poznać przyszłość? Co sądzisz o wróżkach?” Przyznam, że to pytanie mnie nie zaskoczyło, ale skłoniło do refleksji. Dlaczego w cyfrowym świecie zdominowanym przez naukę, wciąż szukamy odpowiedzi w kartach czy układzie gwiazd? Postanowiłam przyjrzeć się temu zjawisku bliżej – nie po to, by oceniać, ale by zrozumieć mechanizmy, które nami kierują.

Dlaczego wciąż odwiedzamy wróżki?

Mogłoby się wydawać, że w dobie nauki wróżbiarstwo odejdzie do lamusa, ale jest wręcz przeciwnie. To zjawisko przeżywa renesans, szczególnie w formie cyfrowej.

  • Kontrola nad losem 

Ludzie udają się do wróżek najczęściej w momentach życiowej niepewności (kryzysy finansowe, miłosne, zmiany zawodowe). Poznanie przyszłości redukuje lęk i daje złudzenie kontroli nad losem.

  • Wróżka jako terapeuta

Dla wielu osób wizyta u wróżki to specyficzna forma rozmowy, podczas której mogą skupić się wyłącznie na sobie. Wróżbita często pełni rolę powiernika, który nie ocenia.

  • Efekt Barnuma (Forera)

Wróżbici często używają tzw. cold readingu, czyli analizowania mowy ciała i reakcji klienta, by dostosować przekaz. Efekt Barnuma to trik, któremu ulega niemal każdy z nas. Polega on na tym, że uznajemy bardzo ogólne, nieprecyzyjne opisy za niezwykle trafne i dopasowane osobiście do nas.

Wyobraź sobie, że wróżka mówi: Masz w sobie wiele niewykorzystanego potencjału, a choć bywasz duszą towarzystwa, w głębi duszy jesteś introwertyczką. Brzmi trafnie, prawda? Problem w tym, że to zdanie pasuje do 90% ludzi na planecie! Nasz mózg ma naturalną tendencję do „wypełniania luk” i szukania sensu tam, gdzie go nie ma, co wróżbici (często nieświadomie) wykorzystują.

  • Czy to nadal modne?
Wellness to współczesna filozofia życia oparta na równowadze fizycznej i psychicznej; to dbanie o siebie, zdrowa dieta, nawyki prowadzące do osiągania szczęścia.

Tak, ale zmieniła się forma. Dziś mamy „astro-influencerów”, aplikacje z horoskopami opartymi na sztucznej inteligencji i sesje tarota na TikToku. To element współczesnego wellness i dbania o duchowość (tzw. modern spirituality).

Architekci przeznaczenia: Od Pytii do Wangi

Jak to wyglądało dawniej?

Kiedyś wróżbita był kimś w rodzaju strażnika porządku świata. Ludzie żyli w rytmie natury, która bywała okrutna i nieprzewidywalna. Wróżba nie była tylko ciekawostką – była narzędziem przetrwania. Pomagała podjąć decyzję o zasiewach, wyprawach czy małżeństwach. Była to forma „duchowego kompasu” w czasach, gdy wiedza o świecie była ograniczona.

Postacie mityczne i antyczne

Pytia (Wyrocznia Delficka)
Kapłanka w świątyni Apollina. Jej przepowiednie były słynne z dwuznaczności (np. „Przekroczysz rzekę, a zniszczysz wielkie państwo” – nie dodawała tylko, że może chodzić o własne państwo).

Z tym, że to nie była jedna kobieta, lecz funkcja (instytucja). Wybrana kapłanka wdychała opary wydobywające się ze szczelin skalnych pod świątynią (dziś wiadomo, że mógł to być etylen lub metan), co wprowadzało ją w trans. Jej odpowiedzi były tak zagmatwane, że kapłani musieli je „tłumaczyć”. Głos wyroczni, Pytii w Delfach, był decydujący dla losów wojen i państw. Jej słowa, choć mgliste, traktowano jako świętość.

Sybilla
Sybille występowały w mitologii rzymskiej i greckiej. Były to wieszczki wędrowne. Najsłynniejsza, Sybilla Kumańska, podobno sprzedała (IV w. p.n.e.) tzw. Księgi Sybillińskie królowi Rzymu Tarkwiniuszowi Superbusowi (Pysznemu), z których korzystano w chwilach największych zagrożeń dla państwa.

[O Sybilli tutaj niewiele, ponieważ mam materiał na osobny Wpis].

Wizjonerzy nowożytni i współcześni

Nostradamus (XVI w.)
Francuski lekarz, Nostradamus, ukrył swoje wizje w rymowanych strofach zwanych centuriami. Jego przepowiednie są fascynujące, bo nie używał w nich dat, a jedynie metafor. Dzięki temu każda epoka znajduje w nich coś o sobie – od rewolucji francuskiej po czasy współczesne. Są one tak enigmatyczne, że ludzie do dziś dopatrują się w nich zapowiedzi wojen światowych czy lądowania na Księżycu.

Wernyhora (XVIII w.)
Postać na granicy historii i mitu. Miał być kozackim lirnikiem, który wg podań przepowiedział rozbiory Polski, ale także jej późniejsze odrodzenie, co czyni go postacią niezwykle ważną dla polskiego romantyzmu. Dla Polaków pod zaborami był symbolem nadziei, a jego postać w literaturze (np. u Słowackiego czy Wyspiańskiego) pokazuje, jak wróżba może stać się mitem narodowym.

Baba Wanga (XX wiek)
Nazywana „Nostradamusem Bałkanów”. Bułgarska mistyczka, która straciła wzrok w dzieciństwie. Baba Wanga stała się fenomenem socjologicznym; do jej skromnego domu w Bułgarii pielgrzymowały tysiące osób, od prostych ludzi po przywódców państw.
Co ciekawe, naukowcy z Bułgarskiej Akademii Nauk badali trafność jej przepowiedni i ocenili je na około 80%. Twierdziła, że informacje o ludziach „przynoszą jej istoty, których nie widzi”. Stała się wręcz instytucją państwową – bułgarski rząd oficjalnie ją zatrudniał! Przypisuje się jej przewidzenie zatonięcia okrętu podwodnego Kursk czy ataku na WTC. Choć wiele jej wizji się nie sprawdziło, w Europie Wschodniej wciąż cieszy się statusem legendy.

Edgar Cayce – Śpiący Prorok (XIX/XX w.)
Amerykanin, który wpadał w trans (lub był poddawany hipnozie), by udzielać porad medycznych i przepowiadać przyszłość. Twierdził, że ma dostęp do „Kronik Akaszy” – mistycznej bazy danych o wszystkim, co się wydarzyło i wydarzy. Kroniki Akaszy, to (podobno) energetyczny zapis o każdej duszy. Kościół katolicki mówi, że to okultyzm.

Te wymienione postacie łączy jedno:
stawały się pomostem między tym, co znane, a tym, co niepewne.

Współczesność: Wróżka nowoczesna (czyli 2.0)

Co to znaczy 2.0?
Oznacza nową, lepszą, bardziej zaawansowaną lub interaktywną wersję czegoś. Zapis mocno nadużywany. Może oznaczać sposób przyjmowania leków, wynik sportowy, pojemność silnika a także rozwarcie szyjki macicy przed porodem.

Dziś wróżbiarstwo przeszło metamorfozę. Kryształowe kule ustąpiły miejsca aplikacjom, a sesje odbywają się przez komunikatory. Dlaczego to wciąż działa? Psychologia wskazuje na lęk przed niepewnością. Żyjemy w czasach ogromnego tempa i przebodźcowania. Współczesna wróżka często pełni rolę „terapeuty amatora”. Słucha, daje nadzieję i, co najważniejsze, zdejmuje z nas ciężar odpowiedzialności za trudne decyzje. To „bezpieczna przystań”, w której dostajemy gotowy scenariusz na przyszłość, zamiast pisać go w niepokoju.

W tym momencie muszę założyć dwa kierunki rozważań

Nie mogłam pominąć tak ważnej sprawy, jaką jest światopogląd lub też przekonanie co do charakteru ludzkiego losu.

1. ”Każdy jest kowalem swego losu”.

Moje życie jest białą kartą, którą zapiszę wg własnej woli i mądrości (może też możliwości). Sama układam swoje życie; podążam ścieżką, którą precyzyjnie sformułowałam, po głębszym zastanowieniu. W tej perspektywie przyjmuję, że przyszłość przypomina raczej rzekę, a jej nurt zależy od tego, jak ułożę kamienie w jej korycie dzisiaj. Zamiast pytać, co mnie spotka, lepiej zapytać: kim chcę się stać i jak się zabezpieczyć, by poradzić sobie z tym, co przyjdzie? Przyszłość to nie film, który już nakręcono.

2. A teraz druga strona medalu

Los człowieka jest „zapisany”

Perspektywa ta powiązana jest mocno z zasadą predestynacji, którą głoszą protestanci, a która mówi, że los człowieka jest „z góry” przesądzony. To „z góry” – może sugerować, że człowiek, zanim przyjdzie na świat (a ostatecznie w momencie narodzin) „skazany” jest na potępienie lub zbawienie. Czyli, człowiek przychodzi na świat i zajmuje pewne, „z góry” określone miejsce, dokonuje określonych wyborów, a jego losy są przewidziane i dane (przez Boga) w każdym szczególe. To – wszechpotężne przeznaczenie! (Wkrótce zamierzam opublikować tekst, o łasce, predestynacji oraz o wolnej lub nie-wolnej woli).

Niekiedy chęć skorzystania z przepowiedni wynika z faktu, że los człowieka jest „zapisany”. Ten „zapis” trzeba tylko odkryć, bo tak bardzo chciałabym wiedzieć, co mnie czeka?

Czy wówczas będę podążać drogą, jaką już los mi wyznaczył, przy założeniu, że wróżka mi go odkryje, wyjawi? Czy też spróbuję realizować swoje założenia i układać życie według moich pomysłów?

Przypuszczam, że większość osób korzystających z wróżek to osoby, które przyjmują właśnie taki punkt widzenia. Zakładam, że są świadome wysokiego poziomu nauki, technologii i algorytmów, jednak te mechanizmy, mimo gigantycznych ułatwień nie dają im odpowiedzi na nurtujące ich pytania.

Nawet, gdy publicznie prezentują swoją siłę, odporność oraz nowoczesność, to w zaciszu domowym często ujawnia się ich niepewność i zagubienie, właśnie w tym (nomen omen) świecie cyfrowym. I zgodnie z duchem czasów, korzystają z przepowiedni uzyskanych drogą cyfrową. To, co odeszło do lamusa w dobie nauki i cyfryzacji, to być może tylko bezpośredni kontakt z wróżką na rzecz tej cyfrowej, internetowej, a może też i sztucznej inteligencji.

Nie znam statystyk:

  • Ile osób w naszym społeczeństwie jest przekonanych, że sami mogą wziąć sprawy w swoje ręce, że mają realny wpływ na swoje życie.
  • Nie wiem też, jak duży odsetek jest przekonanych, że ich los jest przesądzony.

Niezależnie od przyjęcia jednej czy drugiej opcji, nawet inteligentnym osobom (a wierzę, że tylko takie odwiedzają moją Stronę) przydadzą się:

rady dla zagubionych.

Czy istnieje alternatywa dla magicznej kuli?

Pytania, a nie odpowiedzi

Kiedy czujesz się zagubiona, szukasz konkretnej odpowiedzi: czy on mnie kiedyś opuści lub czy wróci, czy zdam maturę i dostanę się na studia, czy dostanę tę pracę? Jednak to błędna droga. Nie pytaj, co się stanie. 

Lepiej zapytaj: Czego potrzebuję, żeby czuć się spokojniejsza? Co zrobić, jak zadziałać, żeby osiągnąć upragniony cel? To przesuwa środek ciężkości z zewnętrznego losu na wewnętrzną sprawczość. Jeśli wizyta u kogoś ma Ci pomóc, to tylko wtedy, gdy pomoże Ci ona odkryć twoje własne pragnienia, a nie narzuci gotowy scenariusz.

Własna intuicja jako „najlepsza wróżka”

Często nie słyszysz własnego głosu, bo zagłusza go lęk lub opinie innych. Może warto przeprowadzić proste ćwiczenie: na jakiś czas odciąć się od „doradców” i sprawdzić, jaka decyzja wydaje ci się najbliższa ciebie. Intuicja nie przepowiada przyszłości, ale mówi, co jest z tobą zgodne teraz w twojej rzeczywistości.  Ta „magiczna” intuicja to po prostu twoje doświadczenie i mądrość, które próbują Ci coś podpowiedzieć.

Zgoda na niepewność

Największą pułapką wróżb jest obietnica „pewności”, że stanie się tak lub inaczej. Życie jednak składa się z niepewności (zob. moje motto na obrazku nagłówka). Zaakceptowanie faktu, że nie musisz wiedzieć, co przyniesie jutro, paradoksalnie daje ogromną ulgę. „Nie wiem” to też odpowiedź.

Nie musisz mieć planu na wszystko. Czasami „nie wiem” jest najlepszym miejscem, w jakim możesz być; najlepszą odpowiedzią na teraz. To przestrzeń, w której otwiera się miejsce na coś nowego, czego nie zaplanowałabyś, kurczowo trzymając się wróżb. Nie myśl, że jesteś za słaba, żeby udźwignąć niepewną przyszłość.

Magia małych kroków zamiast wielkich przepowiedni

Zagubienie bierze się z patrzenia zbyt daleko przed siebie. Kiedy mgła jest gęsta, nie szukaj jasnowidza, który powie Ci, co jest za kilometr. Patrz pod nogi i zrób jeden pewny krok. 

Outsourcing (z ang. outside-resource-using) to strategia stosowana najczęściej w biznesie. Polega na przekazaniu wybranych zadań, procesów lub projektów zewnętrznej firmie (podwykonawcy).

Chodzenie do wróżki, to czasem forma „outsourcingu” własnego życia. Oddajesz komuś innemu prawo do decydowania o tym, czy twój uczuciowy związek ma sens lub czy powinnaś zmienić pracę. 

Świadomość, że masz wpływ na swoje życie jest najskuteczniejszym lekarstwem na lęk, którego nie zastąpi żadna wróżba. Spróbuj odzyskać tę „władzę” w sobie.

Lęk przed ciszą

Wróżenie wypełnia ciszę, której tak bardzo się boisz. W ciszy musiałabyś sama zmierzyć się ze swoimi wątpliwościami. Wróżka daje ci dźwięki, słowa i obietnice, które zagłuszają ten niepokój. Moja rada: nie bój się ciszy, porozmawiaj ze swoją duszą, czyli sama ze sobą.

Współczucie dla siebie

Szukanie pomocy u wróżki nie jest powodem do wstydu. To sygnał, że jesteś w trudnym momencie i potrzebujesz wsparcia. To ludzkie. Ważne tylko, by na tym wsparciu nie budować całego fundamentu swojego życia. Postaraj się, aby wróżka nie przejęła kontroli nad twoją przyszłością.

 Moje zdanie: Między sceptycyzmem a empatią

Moje podejście do wróżbiarstwa jest dość sceptyczne. Widzę w tym często manipulację lub zwykłą grę na emocjach. Jednak potępianie osób korzystających z takich usług byłoby błędem. Rozumiem, że u źródła wizyty u wróżki leży ludzka potrzeba pocieszenia.
Jeśli czujesz się zagubiona i szukasz rady u sił nadprzyrodzonych, pamiętaj o jednym: żadna karta nie ma takiej mocy, jak Twoja intuicja oraz własne możliwości. Zamiast pytać, co się wydarzy, warto zapytać siebie: Czego się boję i co mogę zrobić dzisiaj, by poczuć się pewniej? Najlepszą wróżbą jest Twoje własne działanie – to ono najskuteczniej buduje przyszłość.
Jeśli już skorzystasz z usług wróżki, to najgorsze by było, gdybyś wierząc w negatywne przepowiednie, popadła w przygnębienie i zadręczała się destrukcyjnymi myślami.

Z kolei, gdyby wróżka przepowiedziała ci świetlaną przyszłość, najgorsze chyba byłoby to, gdybyś zrezygnowała z działania na rzecz realizacji swoich wcześniejszych postanowień.

Wizyta u wróżki to często tak naprawdę nie chęć poznania przyszłości, ale rozpaczliwe wołanie o uwagę. W świecie, gdzie nikt nie ma czasu cię wysłuchać, wróżbita poświęca ci godzinę uwagi. To smutne, że musimy płacić za magię, by poczuć się ważnymi. Może zamiast do wróżki, warto czasem:

  • pójść na długi spacer,
  • popatrzeć na drzewa,
  • posłuchać ulubionej muzyki lub
  • przeprowadzić szczerą rozmowę z kimś bliskim?

Jeśli interesuje cię podobna tematyka, zobacz Kategorię: Sylwia pyta

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *