Volk i kolonie wewnętrzne
Eugenika,  Eugenika niemiecka

Volk i kolonie wewnętrzne w Rzeszy (EuN7)

Obrazek: Bociany, Józef Chełmoński (1900 r.) – obraz polskiej wsi
Volk i kolonie wewnętrzne oraz osadnictwo w Rzeszy
Wraz z rozprzestrzenianiem się idei rasistowskich narastał radykalizm utopijnych kolonii. W postulatach życia w zgodzie z naturą nie wolno było troszczyć się o słabych, ale wspierać „obiecujące szczepy”. Kolonie miały pielęgnować czystość rasy aryjskiej. „Aryjczycy rasowo nieskażeni muszą sami umacniać w sobie szlachetność krwi płynącej w ich żyłach. Powstawanie arystokracji aryjskiej i aryjskich wojowników winno być […] rezultatem selekcji i selektywnego rozmnażania”1G. Mosse, Kryzys ideologii niemieckiej. Rodowód intelektualny III Rzeszy, Czytelnik, Warszawa 1972, s. 153..

Volk i kolonie wewnętrzne wg Hentschela

Willibald Hentschel (1858–1947) studiował fizykę i chemię, a następnie biologię (był asystentem Ernsta Haeckela), związany był też z Ligą Monistów.

Współtwórcą (obok Haeckela) i działaczem Ligi był też słynny noblista w zakresie chemii – Wilhelm Ostwald, pisarz, filozof i działacz polityczny oraz entuzjasta socjaldarwinizmu i higieny rasowej w Niemczech.

Projekt działania takiej kolonii (za namową przyjaciela Theodora Fritscha) opracował Willibald Hentschel. Osada miała powstać na wsi, aby zaszczepić przywiązanie do ziemi i przyjąć nazwę Mittgart. (To podobno nazwa miejscowości, z której wywodzi się rasa aryjska). Miała dać początek nowej rasie poprzez hodowlę najlepszych gatunków Aryjczyków. Aby uzyskać w możliwie krótkim czasie jak największy przyrost naturalny, proponował zastosować poligamię, w proporcjach: na 100 mężczyzn – 1000 kobiet2G. Mosse, dz. cyt., s. 154–155. Pisze też o tym: P. Gehring, Zwischen Menschenpark und soft Eugenics, w: G. Figal (red.), Schwerpunkt: Humanismus, Internationales Jahrbuch fur Hermeneutik, Mohr Sie­beck, Tübingen 2003, s. 95.. Kojarzenie par, spośród etnicznie czystych Aryjczyków (wysportowanych i silnych fizycznie), należało do rady osiedla. Małżeństwo miało trwać tylko do momentu zapłodnienia. Kobieta miała przez 2 lata zajmować się dzieckiem, a mężczyzna powinien natychmiast ponownie się ożenić.

Kobieta

po dwóch latach powinna znów wyjść za mąż i począć na chwałę rasy aryjskiej. Status kobiety został wyraźnie określony: była ona swoistego rodza­ju zwierzęciem rozpłodowym i miała pracować w osiedlowym ogródku. […] Dzieci w Mittgarcie aż do szesnastego roku życia nie powinny były oddychać «kurzem szkoły». Po dojściu do tego wieku miały opuścić kolonię i przenieść się w świat mieszczański, gdzie państwo zapewniłoby im edukację. W Mittgarcie winni się byli nauczyć rzeczy znacznie ważniejszych: dziewczynki pomagałyby matkom w ciężkiej pracy domowej, bo to było ich celem i powołaniem; chłopcom, zorganizowanym w grupy po stu, zaszczepiano by germańskiego ducha, nauczono by ich władać bronią. […] Głównym celem nie była zdolność samodzielnego myślenia, lecz emocjonalny stan ducha i fizyczna sprawność ciała3G. Mosse, dz. cyt., s. 154–155..

Volk i kolonie wewnętrzne
Theodor Fritsch, około 1920 (1852–1933)

Projekt takiej kolonii Hentschel zawarł w książce Mittgart. (Pierwsze wydanie w 1904 r.; pierwsza publikacja z tej serii – Varuna – ukazała się w 1901 r.). Jednak kolonia tego typu na szczęście nigdy nie powstała. Jego poglądy, poza zgodą na poligamię, podzielał Theodor Fritsch (wydawca antysemickiego pisma „Hammer”), podejmując się organizacji osiedli, gromadząc środki finansowe (głównie ze składek dobrowolnych).

Przytoczyłam projekt Hentschela, choć nie został wprowadzony w życie. Jednak, wiele z jego pomysłów wykorzystano w polityce ludnościowej Trzeciej Rzeszy. Chociażby w Lebensborn.

Hentschel nie poprzestał na tym. Mimo krytyki, że chce zniszczyć rodzinę, zakładał inne osady, ale one też się nie sprawdziły. Istniały pewne trudności z pozyskaniem odpowiedniej liczby kobiet z obszarów wiejskich, a mężczyźni – mimo kuszenia poligamią – wcale się nie garnęli do tego projektu.

Reakcja na plany Hentschela

Zamiar odrodzenia rasy germańskiej poprzez hodowlę osobników czystej krwi aryjskiej zyskał wielu zwolenników i sponsorów. Jednak też był wyśmiewany, że jest to pomysł na „kurze farmy”. Inicjatywa i zapał Hentschela, który przekonywał, że jego intencją jest stworzenie „bohaterskiej rasy ludzkiej”, spotkały się z akceptacją przywódców ruchu higieny ras, jednakże sposoby jego realizacji poddane zostały krytyce.

Alfred Ploetz (twórca eugeniki niemieckiej, o którym wkrótce napiszę) podważał zarówno kryteria doboru jednostek do rozrodu, jak i ideę rodzin poligamicznych. Uznał kryterium sprawności fizycznej za niewystarczające, zwłaszcza niekorzystne w przypadku kobiet, ponieważ sprawność fizyczna wykształca cechy męskie u kobiet.  Według niego zalety intelektu są nie mniej ważne niż siły fizyczne, a także postawa moralna nie jest bez znaczenia. W przypadku funkcjonowania poligamii, a więc upadku rodziny monogamicznej, o jedno i drugie byłoby trudno. W trosce o wychowanie potomstwa podważał też możliwość zapewnienia właściwej opieki oraz indywidualnego podejścia do problemów wychowawczych w przypadku, gdyby jakiś ojciec posiadał czterdzieścioro dzieci. I byłoby to wątpliwe doskonalenie rasy.

Volk i kolonie wewnętrzne
Żniwa, Adam Ciemniewski, przed 1915 r.

 

Doświadczenie pokazuje – pisał Ploetz – że najwłaściwsza liczba dzieci w rodzinie to czworo, pięcioro i to urodzonych możliwie w młodym wieku, gdyż starsi rodzice nie mają już mło­dzieńczego wigoru4Zob. W. Hentschel, Zuschrift betreffend den Artikel von A. Ploetz „W. Hentschels Vorschlag zur Hebung unserer Rasse”, „Archiv für Rassen und Gesellschaftsbiologie” 1905/2/2, s. 269–272 oraz A. Ploetz, Entgegnung auf W. Hentschels Zuschrift, tamże s. 272–275.. Zarzucał ponadto programowe zrezygnowanie ze zdobyczy nauki i techniki, hołdujące czasom pierwotnym. Osiedla bowiem miały odrzucić pieniądz i przejść na wymianę towarową. To wszystko – zdaniem Ploetza – byłoby bardzo niekorzystne dla rozwoju przyszłych pokoleń, które powinny w ramach współczesności umieć odrzucić to, co hamuje rozkwit rasy, jednocześnie wyko­rzystać to, co dla jej rozwoju jest przydatne.

Volk i kolonie wewnętrzne oraz zatarg z Żydami

Kolonie i osadnictwo nie rozwinęły się szczególnie imponująco i trwale. Natomiast, paradoksalnie wspólnoty podobne,

oparte przede wszystkim na bazie ekonomicznej, religijnej i społecznej, zrealizowali nie Niemcy, lecz Żydzi. Niemcy, świadomi, że syjoniści także usiłują organizować utopie rolnicze, szybko przy­pisali sobie wyłączny przywilej ich zakładania. W roku 1922, na przykład, volkistowski periodyk zapewniał pogardliwie, że żydowskie osady to czyste kpiny i że nie mogą się udać. Żydzi bowiem, nie są żadnym Volkiem: nie mają ani rolniczej ludności, ani ziemi, są tylko handlarzami i pasożytami5G. Mosse, dz. cyt., s. 166..

A ponieważ – jak uważano – nie mają zapału do pracy fizycznej, to sądzono, że jest to sprawa spiskowa.

Volk i naród

Trzeba tu wspomnieć, jak ważną rolę odgrywali – a raczej mieli odgrywać – wieśniacy, lud, w czasie odradzania germańskości na podstawie Volku. Ludność wiejska, o ile tylko była zdolna uchwycić swoją rolę w tym dziele i na ile idea przywracania czystości krwi niemieckiej na bazie rdzennej ludności wiejskiej dotarła do tych ludzi, musiała czuć się niesłychanie podbudowana i ważna. (Mogło to być jednym z powodów późniejszego poparcia idei narodowego socjalizmu, który wplótł w swoją ideologię volkistowskie tradycje).

Volk i kolonie wewnętrzne
Paul de Lagarde (1827–1891)

 

Warto dodać, że Paul de Lagarde (pisałam o nim w poprzednich wpisach) używał zamiennie pojęć „volk” i „naród”, utożsamiając je z sobą. Będzie to miało znaczenie w konsolidacji całego narodu, gdy zajdzie taka potrzeba. Oddzielając go od państwa, które jest jedynie wyrazicielem woli ludu – narodu, w każdej chwili będzie można to państwo zmienić, jeśli nie wspiera ono przeznaczenia narodu.

Ale podźwignięcie rasy germańskiej miało odbywać się także kosztem terenów graniczących z Niemcami oraz przez zdobycie i utrzymanie kolonii zewnętrznych. Ekspansjonizm i żądza dominacji tkwiły od dawna w tradycji narodu niemieckie­go, podtrzymywane przez ideologie licznych organizacji. Wpajano również Niemcom od najmłodszych lat ich wyjątkowość i wyższość w zakresie kultury oraz prawie we wszystkich dziedzinach życia i działania.

Związek Artamanów

W. Hentschel, po niezbyt udanych próbach wprowadzenia z rozmachem swych poglądów w sprawie kolonii wewnętrznych, nie rezygnował. Będąc przekonany do wspaniałej i ożywczej dla narodu niemieckiego idei, nawoływał do założenia i wsparł ideologicznie, powstały w 1924 r. w Niemczech, Związek Artamanów. Był to ruch wspólnot agrarnych (artam w języku perskim oznaczało naturalny porządek, a Arta – bóstwo aryjskie). Ideologicznym spadkobiercą Związku stało się później SS, a Hentschel był ceniony przez generała Ludendorfa i Hitlera. Związek miał na celu budo­wanie świadomości wyższości nordyckiej, propagowanie germańskiej mitologii i romantycznej więzi z naturą. Poza tym, propagował odpowiedni styl życia i dyscypliny.

Organizacja najpierw zajęła się wypieraniem polskich robotników sezonowych, a następnie dążyła do “odzyskania” terenów niemieckich na wschodzie. Związek prezentował poglądy radykalnie prawicowe i nacjonalistyczne. Początkowo Artamanie – mimo namowy – nie chcieli być stopieni z ruchem narodowosocjalistycznym (niektórzy opierali się nawet bardzo długo). Nie pociągał ich bowiem polityczny charakter formacji oraz angażowanie mas. Podobnie reagował ruch volkistowski na organizacyjne włączanie się w szeregi narodowych socjalistów. Z cza­sem, gdy kryzys się pogłębiał, a naziści rośli w siłę, obiekcje znacznie przygasły. Gasman uważa, że między Artaman Bund a nazistami istniał bliski związek, po­nieważ wielu liderów SS otrzymało pierwsze szkolenia ideologiczne w tym ruchu. Członkami Artamanów byli m.in. Heinrich Himmler i Rudolf Hess.

Iva Kalina

Literatura
  • Arendt H., Korzenie totalitaryzmu, Niezależna Oficyna Wydawnicza, t. 1 i 2, Warszawa 2008 oraz Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Warszawa 1993.
  • Figal G. (red.), Schwerpunkt: Humanismus, Internationales Jahrbuch fur Hermeneutik, Mohr Sie­beck, Tübingen 2003.
  • Gasman D., The Scientific Origins of National Socialism. Social Darwinism in Ernst Haeckel and the German Monist League, London–New York 1971.
  • Gasman D., From Haeckel to Hitler: The Anatomy of a Controversy, 2010, http://www.skeptic. com/eskeptic/09-06–10/#feature#feature.
  • Hentschel W., Zuschrift betreffend den Artikel von A. Ploetz „W. Hentschels Vorschlag zur Hebung unserer Rasse”, „Archiv für Rassen und Gesellschaftsbiologie” 1905/2/2.
  • Mosse G., Kryzys ideologii niemieckiej. Rodowód intelektualny III Rzeszy, Czytelnik, Warszawa 1972.
  • Ploetz A., Entgegnung auf W. Hentschels, “Archiv für Rassen und Gesellschaftsbiologie” 1905/2/2.

Zob. poprzednie wpisy z zakresu Eugeniki niemieckiej oraz kategorii Eugenika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.