-
Koniec wakacji. Poszłam do akademika. 9 Lipca (21)
Koniec wakacji. Poszłam do akademika. 9 Lipca (21) ∼ 21 ∼ Koniec wakacji Dni płynęły nieśpiesznie, praca się rzeczywiście posuwała do przodu, mimo że ja sam byłem dość niemrawy. Zrobiłem duże – A4 – zdjęcie mojej dziewczyny i umocowałem na podstawce, tak aby mogło stać na biurku. Ale pamiętałem zawsze, aby je schować przed wyjściem i właściwie wyciągałem je jedynie, żeby sobie popatrzeć wieczorami, które były dla mnie – mimo lata – bardzo długie. Z Malwiną spotykałem się rzadko, wykręcając się pracą. Przyznałem się do zrezygnowania z Francji, zwaliłem wszystko na poważny błąd w rozprawie, który wprowadził zamęt w moje życie i z czym musiałem się natychmiast uporać. Denerwowałem…


