Solus Christus
Chrześcijaństwo

Solus Christus, czyli tylko Chrystus. Marcin Luter i jego Reformacja (Ch19)

Solus Christus!
Zanegowanie dogmatycznych podstaw Kościoła powszechnego przez Marcina Lutra,
czyli poczwórne solus 

 [Poniżej przedstawię: Solus Christus, sola fide oraz sola scriptura, czyli tylko Chrystus, tylko wiara, tylko pismo. Sola gratia (tylko łaska) – tekst znacznie obszerniejszy przedstawię w osobnym Wpisie].

Solus Christus

Jeśli chodzi o pierwszy dogmat, nową naukę charakteryzuje ścisły chrystocentryzm. Luter wyznaje zasadę: solus Christus. Boga można poznać tylko przez Chrystusa, jednak nie jest to poznanie teoretyczne, ale „poznanie Boga jako tego, który mnie zbawia” (chrystologia jako soteriologia).

Dlatego ostrzegłem i jeszcze ostrzegam każdego, żeby wiedział, że papież i wysokie szkoły bardziej wymiotły z tego świata Chrystusa niż to kiedykolwiek uczynili Żydzi albo Turek. Dlatego papież jest naprawdę Antychrystem a wysokie szkoły własnymi tawernami diabła i domami rozpusty. Bo co mi po Chrystusie, jeśli Bożą łaskę mogę zdobyć moim własnym, naturalnym wysiłkiem? (…) Patrz: od Adama do Abrahama nikt nie został zbawiony inaczej jak tylko ze względu na potomka niewiasty, który zetrze łeb węża, a po Abrahamie nikt inaczej, jak tylko przez (…) wiarę w potomka Abrahama, który właśnie przyszedł. O na nic to zupełnie, że bez tego pośrednika chciałeś przyjść do Boga, przez siebie samego, przez twoją własną pilność, jak uczą Żydzi, Turcy i papiści. Kto cię najpierw pojedna z Bogiem? On mówi: «Nikt nie przychodzi do Ojca, jak tylko przeze mnie»…” 1J 14, 6 oraz M. Luter, Postylla kościelna, 1522.

Sola fide

Lata 1515–1516 – był to czas krystalizowania się teologii Lutra. Namysł nad grzechem doprowadził go do wniosku, że w człowieku istnieje skłonność do zła, że grzechu nikt nie jest w stanie się pozbyć. Nawet jeśli człowiek czyni dobro, to zarzewie zła pozostaje. Niezależnie więc od tego, czy poddaje się temu złu, czy nie, to zło jest i tak „wmontowane” w naturę ludzką i sama ta zdolność do czynienia zła, jest grzeszna. Tej „zdolności” człowiek nie jest w stanie się pozbyć. Wobec tego, Bóg nie zwraca uwagi na czyny ludzkie, jest gotów każdemu pomóc, kto się do Niego zwróci i poprosi o zbawienie.

Uwaga

Wydaje mi się, że nie jest to całkiem zgodne z zasadą predestynacji Lutra. To nawet bardziej „pasuje” do łaski odnawialnej (w Kościele katolickim), której Bóg, w każdym momencie życia może człowiekowi udzielić.

Na dowód, że wiernie oddaję stanowisko Lutra, przytoczę następującą jego wypowiedź:

Nie chodzi tu tylko o grzechy popełnione myślą, mową czy uczynkiem, lecz również o skłonność do zła. Błędem jest myśleć, że zło może być uleczone przez uczynki, bowiem doświadczenie wykazuje, że mimo dobrych czynów żądza zła istnieje i nikt nie jest jej pozbawiony, nawet dziecko. Lecz łaskawość Pana jest taka, że chociaż zło istnieje, nie liczy się jako grzech tym, którzy wzywają Boga i ze łzami w oczach proszą go o zbawienie. Tak oto w naszych oczach jesteśmy grzesznikami i pomimo tego przed Bogiem jesteśmy usprawiedliwieni przez wiarę2Strohl, Luther jusqu’en, 1520, (Paris 1962, s. 133–134); cyt. za: Delumeau, 1986, t. I, 44.

W ten sposób Luter komentuje fragment o grzechu z Listu św. Pawła do Rzymian, który brzmi:

Sądzimy bowiem, że człowiek osiąga usprawiedliwienie przez wiarę, niezależnie od pełnienia nakazów Prawa (…) zgodnie z pochwałą, jaką Dawid wypowiada o człowieku, którego Bóg usprawiedliwia niezależnie od uczynków: błogosławieni ci, których nieprawości zostały odpuszczone i których grzechy zostały zakryte. Błogosławiony mąż, któremu Pan nie poczyta grzechu3Rz 3, 28; 4, 6–8.

Na tej podstawie Luter buduje swój dogmat: usprawiedliwienie przez wiarę.

Jedynie wiara zbawia, a nie uczynki, a przede wszystkim nie te «fałszywe dobre uczynki» kupione za pieniądze. Ten, kto myśli, że będzie zbawiony, ponieważ kupił odpusty, pogrąża się w złudnym bezpieczeństwie[Delumeau, 1986, t. I, 45].

W 1520 r. (3 lata po ogłoszeniu Tez), Luter opublikował traktat O wolności chrześcijanina. Pisał tam:

Jasne jest więc, że człowiekowi chrześcijańskiemu wiara jego wystarczy za wszystko i że nie będzie mu trzeba uczynków, by został usprawiedliwiony, a jeśli mu nie trzeba uczynków, to nie trzeba mu i zakonu, a jeśli mu nie trzeba zakonu, wolny jest od zakonu i prawdą jest to, że zakon [tzn. prawo – IvKa] nie jest ustanowiony dla sprawiedliwego (1 Tym. 1, 9). Oto też jest owa wolność chrześcijańska, wiara nasza, która sprawia nie to, byśmy próżnowali lub źle żyli, lecz aby nikomu nie było trzeba zakonu lub uczynków do sprawiedliwości i zbawienia4Luter, cyt. za: Tokarczyk, 52.

Tak więc człowiekowi pozostaje tylko wiara (sola fide), a dobre uczynki są wymuszaniem na Bogu określonych decyzji.

Sola scriptura

Solus Christus
Biblia: Rękopis Wulgaty z 1407 r.

Swoją teologię Luter oparł wyłącznie na Piśmie Świętym (sola scriptura), krytykował teologię i Ewangelię opartą na autorytecie Kościoła. Nie dowierzał wykładni Pisma przedstawianej przez zwolenników papieży (tzw. Wulgaty). Formułując kanon wiary chrześcijańskiej oparty na Piśmie św., powstaje wymóg, aby to źródło prawdy nie było sfałszowane. Wzorując się na Erazmie, Luter doskonali znajomość greki i hebrajskiego, chcąc samemu przetłumaczyć Biblię, skoro ma być źródłem wiary. Nie dowierza nawet Erazmowi, którego tłumaczenie było wówczas dość popularne. Sam dokonał zatem przekładu Nowego Testamentu, który ukazał się w 1522 r. (W późniejszym okresie – 1534 –przetłumaczył też Stary Testament).

Ogromnym ułatwieniem w propagowaniu nowego Pisma i w rozprzestrzenianiu się nowej idei religii było wynalezienie przez Gutenberga (w połowie XV w.) – druku. Początkowo drukowano prawie wyłącznie dzieła religijne, w szczególności Biblię. Czytało ją oczywiście niewielu ludzi wykształconych, ale przestało to być zarezerwowane wyłącznie dla duchowieństwa (i to wyłącznie warstwy wyższej). Pojawiły się też wydania w językach narodowych. Jeszcze przed wystąpieniem Lutra, w 1494 r. Sebastian Brant pisał:

Całe Niemcy zalane są Bibliami, doktrynami o zbawieniu, wydaniami świętych Ojców i innymi podobnymi książkami. W naszym kraju mają miejsce wielkie nadużycia. Czyta się Biblię tam i z powrotem, przypisuje się jej wszystko, co się chce, narażając w ten sposób na niebezpieczeństwo wiarę i Pismo Święte, które jest tej wiary fundamentem. Ze wszystkich stron napierają fale na barkę św. Piotra. Spodziewać się trzeba wielu burz i katastrof, i nie wie się już, gdzie jest prawda. Pismo Święte rozumie się na odwrót, zupełnie inaczej, niż tego chciały usta Boskiej Prawdy. Antychryst zasiadł w wielkiej łodzi, a posłaniec jego szerzy kłamstwo w całej krainie. Raz zniekształcona, pełna błędów doktryna z każdym dniem coraz bardziej zapada w umysły5Brant, cyt. za: Delumeau, 1986, t. I., 33.

Lorenzo Valla (1405-1457, ten który doszukał się fałszerstwa w tzw. Donacji Konstantyna) wykazał wiele nieścisłości i sprzeczności w tłumaczeniu św. Hieronima (tekst Wulgaty). A Pico della Mirandola uważał, że Pismo św., którym chrześcijaństwo się posługuje jest niepełne, a część Objawienia nie jest w ogóle znana. Chodziło mu (m.in.) o ustną tradycję żydowską – Kabałę, wzmiankowaną w Księgach Ezdrasza.

Literatura

  • Biblia, 1980, Brytyjskie i zagraniczne Towarzystwo Biblijne, Warszawa.
  • Biblia Tysiąclecia, 1982, (red. nauk. Ks. K. Dynarski) Wyd. III, Wydawnictwo Pallotinum, Poznań – Warszawa.
  • Chaunu P., 1989, Czas reform. Historia religii i cywilizacji (1250-1550), Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa.
  • Delumeau J., 1986, Reformy chrześcijaństwa w XVI i XVII w., t. I, Narodziny i rozwój Reformy protestanckiej, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa.
  • Drabina J. (red.), 1997, Protestantyzm, wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków.
  • Heine H., 1997, Z dziejów religii i filozofii w Niemczech, Zakład Wydawniczy >Nomos<, Kraków.
  • Kowalski J. W., 1988, Protestantyzm, w: (pr. zb.), Zarys dziejów religii, Iskry, Warszawa.
  • Lubac Henri, de, 1986, O naturze i łasce, Wydawnictwo Znak, Kraków.
  • Porównanie wyznań, 1988 (pr. zb.), Konsystorz kościoła ewangelicko-Reformowanego, Warszawa.
  • Todd J. M., 1970, Marcin Luter. Studium biograficzne, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa.
  • Tokarczyk A., 1985, Marcin Luter, KAW, Warszawa.
  • Węcławski T., 2001/2002, Wykłady, Instytut Filozofii UAM, Poznań, Strona Internetowa: prof. Tomasz Węcławski.

Ilustracje:

Obrazek wyróżniający: generowany przez SI/AI
Biblia: Rękopis Wulgaty, źródło  Wikimedia Commons

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *