Martin Heidegger: Filozofia w służbie ideologii (RzN11)
Martin Heidegger: Filozofia w służbie ideologii
Obrazek: Górska chata Heideggera
Analiza politycznego zaangażowania Martina Heideggera w NSDAP. Relacje z Hitlerem, Jaspersem i Marcusem. Studium przypadku „rektora-führera” i jego wpływu na niemiecką naukę w III Rzeszy.
Martin Heidegger: Między potęgą myśli a mrokiem historii
Czy genialny intelekt może stać się sługą barbarzyństwa? Postać Martina Heideggera, twórcy Bycia i czasu, do dziś budzi skrajne emocje. W tym obszernym studium, opartym na rzadkich materiałach źródłowych i korespondencji, przyglądam się drodze, która zaprowadziła jednego z największych filozofów XX wieku wprost w ramiona narodowego socjalizmu. Od rektorskiego entuzjazmu, przez współpracę z Alfredem Rosenbergiem, aż po szokujące milczenie po 1945 roku – zapraszam do lektury głębokiej analizy uwikłania myśli w totalitarny system. To tekst dla tych, którzy nie szukają prostych odpowiedzi, lecz chcą zrozumieć tragizm ludzkich wyborów w czasach ostatecznych.
Wstąpienie do NSDAP: Wybór czy przypadek?
Zaangażowanie Martina Heideggera w ruch narodowosocjalistyczny to sprawa znacznie poważniejsza niż tylko epizod w biografii wielkiego myśliciela. Z uwagi na jego ogromną popularność wśród ówczesnej młodzieży akademickiej oraz dalekosiężne oddziaływanie jego ontologii, decyzje te miały realny wpływ na kształtowanie postaw niemieckiej inteligencji.
| Co istotne, wstąpienie Heideggera do NSDAP nie było jedynie koniunkturalnym ruchem czy przypadkiem; analiza jego wczesnej działalności publicznej pozwala wysnuć tezę, że jego sympatie narodowosocjalistyczne kształtowały się na długo przed 1933 rokiem. |

Victor Farias, którego praca wywołała swego czasu prawdziwą burzę w świecie naukowym, dowodzi, że Heidegger już w latach młodzieńczych nasiąkał atmosferą antysemityzmu i ultranacjonalizmu. Według Fariasa, tendencje te znalazły ujście w usystematyzowanej formie w samym sercu jego opus magnum:
W Byciu i czasie (1927 r.) rozważania na temat właściwej dziejowości, odniesienia do narodu, bohatera i walki (§74), a także sformułowany pod wpływem idei Yorcka i Diltheya (§77) postulat odrzucenia demokratycznych form życia, wskazują na głęboką zbieżność myśli Heideggera z rodzącą się ideologią1V. Farias, Heidegger i narodowy socjalizm, Warszawa 1988, s. 32.
Kontrowersje i interpretacyjne pułapki

Trzeba zaznaczyć, że związki filozofii Heideggera z nazizmem pozostają jednym z najbardziej spornych tematów współczesnej humanistyki. Choć nie wszyscy zgadzają się z radykalnymi wnioskami Fariasa, jego praca bezpowrotnie zakończyła okres „taryfy ulgowej” dla filozofa. Sytuację komplikuje sam Heidegger, który w późniejszych latach dokonywał licznych dopowiedzeń i interpretacji własnych tekstów. Wykorzystując wcześniejsze niedookreślenia i wieloznaczność swoich wywodów, starał się uczynić obraz swojego zaangażowania mniej czytelnym.
Problem ten podejmuje wielu wybitnych badaczy, także na gruncie polskim. O powiązaniach Martina Heideggera z nazizmem pisali m.in. Cezary Wodziński w poruszającej pracy Heidegger i problem zła, Jerzy Krasuski, który analizował jego „entuzjazm” dla nowej władzy, oraz Bogdan Baran2C. Wodziński, Heidegger i problem zła, Warszawa 1994; J. Krasuski, Z dziejów niemieckiej myśli politycznej XIX i XX wieku, Poznań 1965, s. 212–237; B. Baran, Saga Heideggera, Kraków 1988.
Oczekiwanie na „kogoś, kto napędzi strachu”
Pozateoretyczna działalność Heideggera rzuca jeszcze ostrzejsze światło na jego postawę. Próby sprowadzenia jego zaangażowania wyłącznie do „metafizycznego błędu” zawodzą w starciu z jego własnymi pismami. Już na przełomie 1929 i 1930 roku, w wykładzie Podstawowe pojęcia metafizyki, Heidegger diagnozował głęboki kryzys Europy – biedę społeczną, zamęt polityczny i niemoc nauki. Jego receptą był radykalny zwrot:
Musimy przede wszystkim od nowa domagać się pełnym głosem kogoś, kto zdoła napędzić nam strachu3M. Heidegger, Die Grundbegriffe der Metaphysik, Frankfurt/M. 1983, s. 243–256, cyt. za: V. Farias, dz. cyt., s. 152.
Gdy ten, który miał „napędzić strachu”, w końcu się pojawił, Heidegger wydawał się nim zafascynowany w sposób wręcz irracjonalny. Karl Jaspers wspomina znamienną rozmowę z czerwca 1933 roku. Gdy Jaspers wyraził wątpliwość: „Jak równie niewykształcony człowiek może rządzić Niemcami?”, Heidegger miał odpowiedzieć z pasją:
Wykształcenie to rzecz zupełnie obojętna. […] Niech pan spojrzy tylko na jego cudowne ręce!4K. Jaspers, Philosophische Autobiographie, München 1977, s. 101; zob. też: K. Jaspers, Notizen zu Heidegger, München/Zürich 1978.
Rektor-Führer: Przejęcie władzy we Fryburgu
Prawdziwe oblicze politycznych przekonań Martina Heideggera ujawniło się w pełni po objęciu przez niego stanowiska rektora uniwersytetu we Fryburgu w maju 1933 roku. Nie była to jedynie funkcja akademicka – Heidegger występował jako „Führer” uczelni, dysponujący pełnomocnictwami do samodzielnego dobierania kadry: kanclerza, dziekanów i senatorów. Wynik tych nominacji był jednoznaczny: poza trzema nazwiskami, wszyscy powołani przez niego funkcjonariusze byli członkami NSDAP lub zdeklarowanymi stronnikami ruchu.
Jego mowa rektorska stała się manifestem, który odbił się szerokim echem w całej Rzeszy. „Völkischer Beobachter”, centralny organ prasowy partii, uznał ją za wystąpienie najbliższe duchowi narodowosocjalistycznemu spośród wszystkich przemówień rektorskich tamtego okresu. Heidegger nie poprzestał jednak na retoryce.
| W depeszy do Hitlera domagał się „całkowitej neutralizacji” niemieckich uniwersytetów, twierdząc, że dotychczasowe procesy rewolucyjne są niewystarczające. Dążył do radykalnego przeobrażenia szkół wyższych w organizacje bojowe, współpracując przy tym z Ernstem Krieckiem i szukając poparcia u dygnitarzy z kręgu Alfreda Rosenberga5V. Farias, dz. cyt., s. 33. |
„Rewolucjonizowanie” uniwersytetu rękami młodzieży
Kluczowym elementem strategii Heideggera było oparcie się na studentach. Narodowosocjalistyczny ruch studencki był wówczas znacznie bardziej radykalny i aktywny niż zachowawcze gremia profesorskie. To z tych kręgów rekrutowały się bojówki SA, inicjujące akcje antysemickie. Warto przypomnieć, że już w 1927 roku Niemiecki Związek Studencki zakazał przyjmowania Żydów w swoje szeregi.
Heidegger nie tylko pozwalał na jawne szykanowanie organizacji żydowskich, ale wręcz modelował umysły młodych ludzi w duchu nazizmu. Inicjował obozy pracy, pisał do prasy studenckiej i wygłaszał płomienne odezwy. Podczas zgromadzenia po wystąpieniu Niemiec z Ligi Narodów, wzywał do bezwzględnego posłuszeństwa:
Znamy już przesłanki tej stanowczości; są to: gotowość aż do skrajności i wierność aż do końca. Idźmy teraz do pracy, a każda wielka i drobna praca w tym semestrze niechaj przebiega pod znakiem tej gotowości i wierności6Tamże, s. 151–152.
To upolitycznienie nauki znajdowało poklask u samego Hitlera, a niektórzy profesorowie – co zauważa Werner Jochmann – mierzyli swój sukces stopniem akceptacji wśród zradykalizowanej młodzieży, dostosowując do niej własne poglądy7W. Jochmann, Kryzys społeczny, antysemityzm, narodowy socjalizm, Poznań 2007, s. 385.
Rozczarowanie, ale nie zdrada
Polityczna trajektoria Heideggera skomplikowała się po 1934 roku, po tzw. „nocy długich noży” i likwidacji Ernsta Röhma. Filozof nie ukrywał sympatii dla rewolucyjnego, plebejskiego skrzydła partii reprezentowanego przez esamanów. Gdy Hitler rozprawił się z tą frakcją, Heidegger poczuł głębokie rozgoryczenie. Utrzymywał, że partia „zdradziła prawdziwe idee narodowego socjalizmu”, przy których on – w swoim własnym mniemaniu – pozostał wierny.
Mimo tego zawodu i urażonej ambicji, Heidegger nigdy nie zerwał z systemem. Choć poróżnił się z oficjalną linią polityczną Berlina, pozostał członkiem NSDAP i wiernym poplecznikiem ruchu aż do końca wojny. Jego opór nie był oporem moralnym przeciwko złu nazizmu, lecz raczej pretensją intelektualisty, który uznał, że rewolucja nie potoczyła się drogą, którą on sam dla niej wyznaczył.
W cieniu Hansa Franka i Josepha Goebbelsa
Po 1934 roku, mimo wycofania się z pierwszej linii walki o „rewolucję uniwersytecką”, Heidegger wcale nie odszedł od polityki. Wręcz przeciwnie – jego zaangażowanie zyskało charakter instytucjonalny i systemowy. Razem z Alfredem Rosenberga został powołany przez Hansa Franka do Komitetu Filozofii Prawa, którego celem było wykorzenienie tradycji prawa rzymskiego i zastąpienie go nowym, „germańskim” porządkiem. W tym samym czasie wykładał w berlińskiej Niemieckiej Szkole Wyższej Polityki, dzieląc katedrę z takimi postaciami jak Rudolf Hess czy Joseph Goebbels.
Badania archiwalne i zeznania świadków, na które powołuje się Victor Farias, bezlitośnie obnażają próby wybielania życiorysu, których Heidegger dopuszczał się po 1945 roku. Twierdzenia o rzekomym „odsunięciu się” od nazizmu po 1934 roku nie wytrzymują konfrontacji z faktami – choćby z jego podpisem pod deklaracją poparcia dla połączenia urzędów kanclerza i prezydenta przez Hitlera, opublikowaną w „Völkischer Beobachter”.
Świadectwo Hannah Arendt i charyzma „Herosa”
Ciekawą perspektywę wnosi Hannah Arendt, jego studentka i wieloletnia przyjaciółka. Potwierdza ona niezwykłą charyzmę, jaką Heidegger roztaczał wokół siebie. Jego nawoływanie do zerwania ze scholastycznym nauczaniem i rewolucja w sposobie myślenia przyciągały rzesze studentów. Zwłaszcza tych poszukujących nowych, radykalnych dróg. Hans-Georg Gadamer dodawał, że profesor świadomie kreował swój wizerunek, dążąc do roli „herosa szwabskiej ojczyzny”, który miał „wstrząsnąć sumieniem świata” i przywrócić „zdrowie duszy narodu”8V. Farias, dz. cyt., s. 109–110.
Dla Heideggera źródłem tej „prawdy” były narodowosocjalistyczne Niemcy, które uważał za jedynego godnego spadkobiercę antycznej Grecji. Wszystko, co romańskie, anglosaskie czy amerykańskie, było dla niego zafałszowaniem i „bezdziejowością”.
Mesjanizm w obliczu klęski: Niemcy jako „Kraj Środka”
Nawet gdy szala zwycięstwa na frontach II wojny światowej przechyliła się na niekorzyść Rzeszy, Heidegger pozostawał wierny swojej wizji dziejowej misji Niemiec. W 1942 roku, komentując przystąpienie USA do wojny, mówił do studentów ze wzgardą o „amerykańskiej bezdziejowości i autodestrukcji”, przeciwstawiając jej niemiecką „spokojną wyrozumiałość” (Gelassenheit).
Po klęsce pod Stalingradem jego wykłady stały się jeszcze bardziej mesjanistyczne. Wzywał naród, by wbrew „małoduszności nowoczesnego świata” ocalił to, co początkowe. Niemcy jawiły mu się jako „Kraj Środka”, zakleszczony między Rosją a Ameryką – dwiema potęgami, które metafizycznie uważał za to samo zagrożenie dla ducha:
Europa tkwi zakleszczona między Rosją a Ameryką, które metafizycznie są tym samym, to znaczy ze względu na swój światowy charakter i stosunek do ducha9M. Heidegger, Einführung in die Metaphysik, 1953, s. 34.
Dla Heideggera bolszewizm był jedynie gorszą, bo wywodzącą się z marksizmu, odmianą „amerykanizacji”. W tym tragicznym zaślepieniu, nawet gdy Planeta „płonęła”, widział w Niemcach jedyną siłę zdolną do „powszechnodziejowego namysłu”.

Powojenny proces: „Przebrnąć przez noc”
Po 1945 roku Martin Heidegger stanął przed komisją denazyfikacyjną. Był to czas zaciekłych sporów: jedni próbowali ratować genialnego myśliciela, inni domagali się surowej kary za jego moralną ślepotę. Ostatecznie, wyrokiem senatu uniwersyteckiego i władz okupacyjnych, przeniesiono go w stan spoczynku z zakazem nauczania. Heidegger jednak, zamiast pokuty, przyjął pozę niezrozumianego proroka. W listach do współpracowników z 1945 roku pisał z goryczą, że to „uniwersytet ponosi odpowiedzialność” za brak dostępu młodzieży do jego myśli10M. Heidegger, list do R. Stadelmanna z 30.11.1945 r..
Wewnętrznie czuł się niepokonany. W jego korespondencji z tamtego okresu uderza mesjanistyczny ton: „My Niemcy dlatego nie możemy ulec zagładzie, że jeszcze wcale się nie wznieśliśmy”. Był przekonany, że to właśnie z jego „szwabskiego domu” wyjdzie przebudzenie zachodniego ducha11V. Farias, dz. cyt., s. 319.
Mit „metafizycznego błędu” kontratakuje

W ramach linii obrony Heidegger konsekwentnie umniejszał swoje zaangażowanie. Twierdził, że nie był zwolennikiem nazizmu, a jedynie ofiarą skomplikowanych uwikłań i intryg innych naukowców-donosicieli. Jednak Victor Farias obala tę narrację, wskazując, że system hitlerowski darzył filozofa niezmiennym szacunkiem. Jego dzieła publikowano nawet w okresach drastycznego braku papieru, co było przywilejem zarezerwowanym dla twórców ideologicznie „pewnych”.
Najbardziej tragiczna była jednak jego ucieczka od pokuty. Dawni przyjaciele, jak Karl Jaspers, bezskutecznie próbowali skłonić go do publicznych przeprosin. Jaspers po rozmowach z nim odnotował z przerażeniem, że Heidegger nie tylko nie rozumie głębi swojego błędu, ale wręcz aktywnie fałszuje fakty ze swojej biografii12C. Wodziński, dz. cyt., s. 359–374.
Poza Logosem: Spór z Herbertem Marcusem
Do historii przeszła korespondencja Heideggera z jego dawnym uczniem, Herbertem Marcusem. Gdy Marcuse wezwał go do zajęcia stanowiska w sprawie szoah, otrzymał odpowiedź, która do dziś budzi grozę brakiem elementarnej empatii. Heidegger próbował zrównać los wymordowanych Żydów z losem powojennych przesiedleńców niemieckich ze Wschodu, twierdząc, że oba te fakty mają „tę samą ważność”.
Odpowiedź Marcusego była miażdżąca. Stwierdził on, że takie zestawienie stawia Heideggera „poza wymiarem, w którym w ogóle możliwy jest jeszcze dialog – poza Logosem”:
Jak można męczeństwo, okaleczenie i unicestwienie milionów ludzi stawiać na równi z przymusowym przesiedleniem grup etnicznych? […] Jeśli różnica między nieludzkim a ludzkim polega tylko na tym zaniechaniu, to jest to dziejową winą systemu nazistowskiego, który ukazał światu, co można zrobić z człowiekiem po ponad dwóch tysiącach lat zachodnioeuropejskiego jestestwa13Korespondencja: Heidegger – Marcuse, cyt. za: V. Farias, dz. cyt., s. 324.
Epilog: Milczenie, które krzyczy
| Heidegger nigdy nie wyrzekł się swoich poglądów. Do końca pozostał niewzruszony w przekonaniu, że narodowy socjalizm był „wielką szansą”, która jedynie została zmarnowana przez mniejszych ludzi. To milczenie w obliczu komór gazowych stało się ostatecznym, mrocznym dopełnieniem jego filozofii. Postać Heideggera jawi się jako tragiczne ostrzeżenie. Nawet najpotężniejszy intelekt, jeśli straci kontakt z ludzkim cierpieniem, potrafi stać się sługą barbarzyństwa. |
Literatura:
- Arendt H., Heidegger ma osiemdziesiąt lat, [w:] tejże, Ludzie w mrocznych czasach, tłum. M. Godyń, P. Madej, Kraków 2014.
- Baran B., Saga Heideggera, Wydawnictwo Inter Esse, Kraków 1988.
- Baran B., Heidegger i powszechna demobilizacja, Wydawnictwo Inter Esse, Kraków 2004.
- Farias V., Heidegger i narodowy socjalizm, tłum. R. Marszałek, PWN, Warszawa 1988.
- Gadamer H.-G., Nur Wer mitgeht, weiss, dass es ein Weg ist. Begegnungen mit Martin Heidegger, „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, 28.09.1974.
- Habermas J., Heidegger – powaga i działanie, [w:] V. Farias, Heidegger i narodowy socjalizm, Warszawa 1988.
- Heidegger M., Bycie i czas, tłum. B. Baran, Warszawa 1994.
- Heidegger M., Die Grundbegriffe der Metaphysik. Welt – Endlichkeit – Einsamkeit, [w:] Gesamtausgabe, t. 29/30, Frankfurt am Main 1983.
- Heidegger M., Einführung in die Metaphysik, Tübingen 1953.
- Heidegger M., Heraklit, [w:] Gesamtausgabe, t. 55, Frankfurt am Main 1979.
- Heidegger M., Hölderlins Hymne „Der Ister”, [w:] Gesamtausgabe, t. 53, Frankfurt am Main 1984.
- Jaspers K., Philosophische Autobiographie, München 1977.
- Jaspers K., Notizen zu Heidegger, München/Zürich 1978.
- Jochmann W., Kryzys społeczny, antysemityzm, narodowy socjalizm, tłum. A. Kochan, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2007.
- Krasuski J., Z dziejów niemieckiej myśli politycznej XIX i XX wieku. Eseje filozoficzno-historyczne, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1965.
- Ott H., Martin Heidegger. W drodze ku biografii, tłum. J. Mizera, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 1997.
- Wodziński C., Heidegger i problem zła, PIW, Warszawa 1994.
Ilustracje:
Obrazek wyróżniający, Górska chata Heideggera, źródło: Wikimedia Commons
Marrtin Heidegger, źródło: Wikimedia Common
„Bycie i czas” Martina Heideggera, źródło: Wikimedia Commons
Prof. Martin Heidegger podczas wykładu, 1954 r., źródło: Wikimedia Commons
Prof. Heidegger i O. E. Sutter na łące podczas nagrania telewizyjnego, źródło: Wikimedia Commons








