Jak pisać blog? Tematyka sprofilowana czy różnorodna?

Jak pisać blog? Do napisania tego tekstu sprowokowała mnie Ewa z pewnego bloga. Umieściła ona kilka komentarzy do mojego wpisu Kłopoty z wtyczką Seo Yoast. Przy okazji wyznała, że zastanawia się nad profilem swojej strony, o czym pisze też w jednym ze swoich postów. Pomyślałam, że jest to bolączka także innych blogerów. Wywiązała się między nami dyskusja na ten temat, ponieważ mam podobny dylemat.

Jak powinna wyglądać strona internetowa, jeśli chodzi o zakres tematyczny? Czy należy skupić się na jednym określonym temacie, spośród tych, które mnie interesują, czy też pisać o wszystkim. O tym, co zainteresuje mnie w danym momencie. Wiadomo przecież, że rzadko kto ma ściśle monotematyczne zainteresowania.

Strona sprofilowana do jednego tematu, czy różnorodność tematyczna

Do tej pory zastanawiam się, czy sprofilować, czyli ukształtować rodzaj i zakres mojej działalności internetowej, moich zainteresowań do jednej tematyki. Blogi monotematyczne, to np. strony kulinarne: gotowanie, potrawy, ewentualnie wartości odżywcze produktów lub np. strony podróżnicze: gdzie warto pojechać, co tam zabrać, jak spędzić wakacje itp. W takich sprofilowanych stronach też mogą być różne podkategorie, skupione ściśle wokół tej jednej tematyki.

Na taki jeden profil tematyczny nie mogłam się zdecydować. Już na początku swej aktywności internetowej zastanawiałam się nad tym, o czym konkretnie chcę pisać. Przeczytałam bowiem wiele rozmaitych wskazówek internetowych, gazetowych, że strona powinna być uściślona tematycznie. Że czytelnik powinien wiedzieć, co konkretnie znajdzie na stronie i że tylko takie strony mają szanse powodzenia, tzn. dużą czytelność. Tak zwane strony o wszystkim nie sprawdzają się.

Gdy już zdecydowałam się na jakiś temat, to przychodziła chęć napisania czegoś innego, co akurat siedziało mi w głowie. Bywało, że jednocześnie pisałam teksty z różnych kategorii i niektóre już miałam nawet w szkicu. Logując się na stronę, któryś temat mnie zachęcał do pracy, a inny nie.

Stronę założyłam (upubliczniłam) niecałe półtora roku temu, ale już wcześniej próbowałam ustalić, o czym konkretnie będę pisać. Czy będzie to blog literacki i będę pisać wyłącznie powieść w odcinkach, czy też dorzucę jakieś wiersze i teksty piosenek? Czy pisać jakiś poradnik? Ale o czym? O medycynie i zdrowiu, o urodzie, o miłości? A może o karierze? Co i jak wybrać, albo co robić w sytuacjach niecodziennych, nowych, nieznanych, zagrożeniach, żeby nie wpaść w depresję itp., itd. Wciąż nie mogłam się zdecydować, więc zaczęłam pisać na różne tematy.

Co naprawdę mnie interesuje?

Interesuje mnie wiele rzeczy, choć z różnym natężeniem. Miałam wrażenie, po zapoznaniu się z blogowymi poradnikami, że jest to poważny mankament. Że w końcu powinnam z tym coś zrobić. Ale jednocześnie nie mogłam zdecydować się na precyzyjne uściślenie tematu. Poza tym, wystraszyłam się, że jeśli zdecyduję się na jedną tematykę, to może okazać się, że przez kilka kolejnych dni na przykład nie będzie mi się chciało nad tym pracować. Przecież moja strona musi sprawiać przyjemność przede wszystkim mnie, bo inaczej nie będzie mi się chciało nawet logować na nią. Jeśli moje „pisarstwo” nie będzie sprawiało mi przyjemności, to strona moja i tak przepadnie. I to wcześniej, niż przewidują znawcy tematu. Poza tym czułam, że jeśli moja strona nie będzie interesowała mnie, to tym bardziej nie zainteresuje innych.

Zatem co wybrać?

Jak pisać blog?Z drugiej strony, wciąż pamiętałam, co napisano w publikatorach na temat prowadzenia stron internetowych: że nikt na takie niesprofilowane tematycznie strony nie będzie wchodził. No trudno, pomyślałam, to niech ja przynajmniej mam z tego jakąś satysfakcję. Nie zakładałam, że strona skupiać będzie grono tzw. fanów, którzy będą „wchodzić” wg nazwy strony. Przypuszczałam, że zazwyczaj każdy szuka jakiegoś konkretnego tematu, informacji i „wchodzi” na jeden wpis, który sobie przeczyta. U mnie, u innych.

Po kilku miesiącach zaczęły krystalizować się kolejne kategorie. Część z nich sprowadza się do (jednak) podobnej tematyki, tj. filozofii (szeroko pojmowanej) oraz nauki (kilku dyscyplin). Zapragnęłam też mieć coś lirycznego oraz coś na odprężenie, trochę humoru, a także wpisy – typu blog, czyli opowiadanie w odcinkach.

Jak pisać blog?Ostatnio znów zaczęłam zastanawiać się nad tym, czy powinnam rozdzielić wpisy na te poważniejsze i mniej poważne. Oczywiście w grę wchodziłyby dwie różne strony/domeny. Jedni mówią, że może trzeba to podzielić, ponieważ wyraźnie odróżnia się u mnie dwa nurty twórczości, a drudzy, wręcz przeciwnie. Że strona, która ma więcej wpisów i rozmaitości tematycznych jest bogatsza i ciekawsza. I dlatego tak powinno pozostać.

Zauważyłam, że istnieje wiele stron, typu „magazyn”, które prezentują ogromną różnorodność tematyczną i to nikomu nie przeszkadza. Czyli na razie stoję na stanowisku, że strona wcale nie musi być monotematyczna. Zależy to od jej charakteru i celu, jaki sobie założę.

Kompetencje

Ważną sprawą, która mocno ogranicza piszącego, to są oczywiście kompetencje. Nie każdy zna się na wszystkim. Może interesuje mnie jakaś problematyka, ale niekoniecznie muszę znać się na tym na tyle, żeby o tym pisać. Z tym jest – myślę – niekiedy kłopot. Wydaje się często, że sporo o czymś wiemy, ale jak przychodzi do pisania, to wątek się urywa. A to zniechęca do pisania i w rezultacie można nawet porzucić prowadzenie bloga. Zatem, najlepiej jest wybrać spośród tego, co mnie interesuje, to, na czym się znam (możliwie najlepiej).

Nazewnictwo

Zdaje się, ważne jest też rozróżnienie, czym rzeczywiście jest moja strona? Jaki jest jej charakter?

Ludzie piszący używają rozmaitych określeń na swoją stronę: właśnie strona, witryna, blog, a czasami też portal. Starałam się uściślić, co każde z tych określeń znaczy, żeby posługiwać się w miarę poprawną nazwą. I tak – z grubsza biorąc:

Portal

Ma najszersze horyzonty, czasami tylko przekierowuje zainteresowanych, udziela informacji o innych podmiotach internetowych (jak to wynika z samej nazwy). Bywa też portal o węższym profilu informacyjnym, nastawiony na jakiś konkretny temat np. muzyczny, literacki.

Strona internetowa

To chyba najbardziej pojemne określenie i najczęściej używane. Stroną internetową może być zarówno blog, jak i witryna. Posługiwałam się zatem tą nazwą, gdyż wydawała mi się najbardziej odpowiednia dla tej mojej konkretnej działalności publicystycznej w Internecie.

Witryna internetowa, albo serwis internetowy

Strona zdaje się bardziej rozbudowana, zamieszczająca pewne aplikacje, formularze, ankiety. Niekiedy, może też jakiś portal o węższym zakresie. Ale też odwrotnie, portal może zamieszczać informacje o witrynach internetowych i kierować do nich. Wynika stąd, że witryna powinna zamieszczać odmienne kategorie aktywności internetowej. Nie tylko wpisy/posty na konkretny temat, ale również np. jakieś interaktywne aplikacje. Można tu znaleźć np. bibliotekę cyfrową, bank, sklep internetowy.

Blog

To prywatna, osobista strona. Najczęściej prezentuje w miarę regularne wpisy w formie dziennika ze swego życia lub niekoniecznie, zazwyczaj pisane w pierwszej osobie. Blog mówi coś o autorze, zwłaszcza, jeśli jest to dziennik z jego życia. Często jest to opowieść lub powieść, albo krótsza forma literacka.

Ogólnie, forma bloga rozwija się i ulega modyfikacjom. Podobnie jak i inna przestrzeń internetowa, zamawiana na platformach WordPressa, Joomla! czy innych.

Strony o charakterze blogowym często (zazwyczaj) nie zawierają informacji, ale mają wartość czytelniczą oraz zaspakajają pewne potrzeby emocjonalne czytelników. Są zapamiętywane, a czytelnicy wracają do nich po wiele razy, żeby poczytać np. dalszy ciąg losów bohatera(-ów).

***********************************************************************

W Internecie można spotkać rozmaite określenia, czasami stosowane zamiennie, na to samo. Czyli istnieje duże zamieszanie. Bo też trzeba przyznać, nie ma ani ścisłych reguł, którymi powinna charakteryzować się pewna konkretna przestrzeń internetowa, ani zdefiniowanego nazewnictwa w wystarczającym stopniu. Ponadto strony internetowe – uczestnictwo internetowe osób prywatnych, firm, instytucji – nieustannie się modyfikują, zatem sztywne użycie danej nazwy nie musi być obowiązujące.

Przyznam, że pewne nazwy podobają mi się, a inne nie. Są jakieś niezręczne, zbyt opisowe, nieostre; często, jak np. „strona”, powielają inne nazwy, chociażby stronę na naszej stronie internetowej. I wychodzi masło maślane. „Witryna”, kojarzy mi się z witryną sklepową. „Portal”, niezła nazwa, ale zarezerwowana jest dla szerszej aktywności internetowej. Pozostaje ciekawe określenie „blog”. Oznacza ono trochę coś innego, ale dlatego, że mi się podoba, stosuję je również w odniesieniu do mojej strony. Tym bardziej, że – obok kilku kategorii – zamieszczam również opowiadanie w odcinkach.

Ponadto, mam kilka kategorii bardziej osobistych, w których wyrażam swoje opinie, zdanie o czymś, czyli mówię też coś o sobie. A to już kwalifikuje moją stronę jako blog. Tak myślę.

Statystyki i czytelnicy

Kolejna kwestia do rozważenia dla początkującego blogera, to czytelnicy i ich liczba. Czy zależy mi na popularności mojej strony i dużej liczbie czytelników? Czy też ma to być niszowa aktywność internetowa, dla nielicznej wyselekcjonowanej grupy zainteresowanych? Tę kwestię uważam za niezwykle istotną, dla wyboru tematyki strony, bloga. Są takie tematy, które interesują niemal wszystkich, a są też takie, które zainteresują nielicznych.

Jak pisać blog?Jak piszą doradcy, nie od razu zdobywa się czytelników. Pomyślałam więc, że może nikt nie będzie czytał tego, co ja piszę, więc strona będzie tylko dla mnie? Ponadto – jak czytałam w poradnikach – taka tematyka, jak moja, nie będzie przyciągać wielu czytelników. Jednak, gdy (10 miesięcy temu) zainstalowałam wtyczkę do statystyk, okazało się, że mam bardzo dużo czytelników! To zdopingowało mnie do dalszego prowadzenia strony, mimo okresowego zwątpienia, zniechęcenia.

Zdziwiło mnie również to, że ludzie chętnie czytają coś, co wydawało mi się mało popularne. Natomiast niektóre wpisy, wg mnie ciekawsze, są mniej odwiedzane. Nie znam internetowego rynku czytelniczego, nie ekscytuję się rankingami, nie trzymam się sztywno zaleceń, chociaż biorę niektóre pod uwagę.

Tyle, na razie, moich przemyśleń na temat prowadzenia osobistej strony, bloga.

Iva Kalina, 25.01.2019